Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
        
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Historia

Historia

 
2017-04-12

Tableau, historia jednego zdjęcia - Część II

                W I części artykułu pisałem, że wśród 13 profesorów rozpoznałem wicerektora seminarium, ks. Romualda Jałbrzykowskiego, który okaże się najwybitniejszym i najbardziej utytułowanym spośród polskich księży uwiecznionych na tytułowym tableau. Poniżej przedstawię tylko skrótową notkę biograficzną. Osoby szczególnie zainteresowane postacią tego wybitnego duszpasterza i polskiego patrioty odsyłam do „Biografii Abpa Romualda Jałbrzykowskiego metropolity wileńskiego” autorstwa Ks. Adama Szota.

 - ks._jalbrzykowski-1.jpg   - ks._jalbrzykowski2.jpg
ks. Romuald Jałbrzykowski jako wicerektor Seminarium Duchownego w Sejnach i Arcybiskup Metropolita Wileński

                Romuald Jałbrzykowski urodził się 7 lutego 1876 r. we wsi Łętowo-Dąb, parafia Kołaki Kościelne w powiecie Wysokie Mazowieckie. Jego rodzina wywodziła się z drobnej szlachty mazowieckiej. Romuald uczęszczał w latach 1883-1886 do szkoły elementarnej w Kołakach, a następnie w latach 1886-1893 kontynuował naukę w Klasycznym Gimnazjum Męskim w Łomży. Jesienią 1893 r. rozpoczął studia teologiczne w Seminarium Duchownym w Sejnach. W 1898 r. przyjął święcenia subdiakonatu i diakonatu i w tym samym roku rozpoczął studia na Akademii Duchownej w Petersburgu, gdzie  9 marca 1901 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Akademię ukończył w 1902 r. Po powrocie do diecezji sejneńskiej mianowany został wikariuszem w parafii Wąsosz, jednak nie objął proponowanej mu funkcji. Wkrótce został kapelanem bpa Baranowskiego. Od 1902 r. był profesorem w Seminarium Duchownym w Sejnach. W 1908 r. objął funkcję wicerektora seminarium, a w 1910 r. mianowany został kanonikiem katedralnym w Sejnach (w czasie I wojny światowej seminarium duchowne przeniesiono do Mohylewa). Po powrocie do Polski w 1918 r. mianowano go na proboszcza w Radziłowie, jednak tylko na okres dwóch miesięcy. 29 lipca 1918 r. wyznaczony został w Rzymie na biskupa tytularnego Kuzy i sufragana diecezji sejneńskiej, administrował polską częścią tej diecezji. Dnia 15 grudnia 1925 r. został ordynariuszem nowoutworzonej diecezji łomżyńskiej. Od 1926 r. arcybiskup metropolita wileński, w latach 1945-1955 w Białymstoku. Pochowany w katedrze białostockiej.

                Przytoczę kilka faktów świadczących o patriotycznej drodze życia abpa Romualda Jałbrzykowskiego.

                Podczas pobytu w Sejnach aktywnie angażował się w działalność narodowo-społeczną. Powołał do życia stowarzyszenie „Gospodarz”, Związek Katolicki, Koło Macierzy Polskiej. W czasie wojny polsko-bolszewickiej stanął na czele społecznego Komitetu Obrony Łomży. Podczas okupacji Łomży przez Armię Czerwoną został na kilka dni aresztowany. Za wielkie zasługi podczas najazdu bolszewickiego uhonorowano go Krzyżem Walecznych. Po zajęciu Wilna przez Litwinów w październiku 1939 r. abp Jałbrzykowski popadł w ostry konflikt z nowymi władzami. W czasie okupacji niemieckiej poparł akcję ratowania Żydów. 22.03.1942 r. abp Jałbrzykowski został aresztowany przez gestapo i do 1944 r. był internowany w klasztorze księży Marianów w Mariampolu. Po wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny archidiecezji wileńskiej, powrócił do Wilna. komenda okręgu wileńskiego Armii Krajowej uhonorowała go Złotym Krzyżem Zasługi   z Mieczami. 25.01.1945 r. abp Jałbrzykowski został aresztowany przez NKGB i osadzony w więzieniu na Łukiszkach. Oskarżono go, że w okresie 1940/41 był jednym z inspiratorów podziemnej polskiej antysowieckiej organizacji Związek Walki Zbrojnej, a następnie współpracował z Delegaturą Rządu Polskiego na Kraj w czasie okupacji niemieckiej, z polskimi stronnictwami politycznymi oraz z Armią Krajową, a po wypędzeniu Niemców z LSRS, jako arcybiskup metropolita wileńskiej rzymskokatolickiej archidiecezji popierał wszelkie antysowieckie działania kierownictwa polskiego nacjonalistycznego podziemia. Więziony był w brudnej, wilgotnej, pojedynczej piwnicy więziennej z wybitymi oknami. Poddawano go dręczącym przesłuchaniom w nocy. Zwolniony po miesiącu ze względu na stan zdrowia, odmówił wydania odezwy z apelem do Polaków, aby opuszczali Wileńszczyznę. Proboszczom polecił pozostać w parafiach tak długo, jak długo będą w nich polscy wierni. W kwietniu 1945 r. abp. Jałbrzykowskiemu nakazano opuścić teren ZSRR i udać się do Polski. Tu osiadł w Białymstoku. 

               Około 7 km w prostej linii od wsi Łętowo-Dąb, rodzinnej miejscowości abpa Jałbrzykowskiego, w sąsiedniej parafii, położony jest ówczesny drobnoszlachecki zaścianek, wieś Gołasze Mościckie, miejsce pochodzenia ks. Szymona Bagińskiego. Jego zdjęcie umieszczono, jako pierwsze z lewej, na samym dole tableau, co może sugerować, że był wtedy alumnem pierwszego roku.

- ks._szymon1.jpg
Szymon Bagiński, alumn Seminarium Duchownego w Sejnach

                Oto jak pisał w swoim życiorysie z 1928 r: „Ja ks. Szymon Bagiński urodziłem się, jako syn ziemi Podlaskiej, we wsi Gołasze Mościckie, powiatu i gminy Wysokie Mazowieckie, w parafii Kuleszskiej   z ojca Ludomira Franciszka i z matki Florentyny z Kuleszów, dnia 27 października 1886 roku.”

                Dostał imię po dziadku Szymonie Tadeuszu Bagińskim  (ur. 1820 r.), pochodzącym ze wsi Chojane Sierocięta, który w 1842 r. ożenił się z Antoniną Zaremba  (ur. 1823 r.), pochodzącą z tej samej parafii, dziedziczką gospodarstwa we wsi Gołasze Mościckie.

                Rodzice ks. Szymona, Ludomir Franciszek Bagiński (ur. 1853 r.) oraz Florentyna Kulesza (ur. 1859 r.), pochodząca ze wsi Kulesze Podawce, córka Antoniego i Marianny Czarnowskiej, zawarli związek małżeński w 1878 r. w kościele parafialnym Kulesze Kościelne.

                Szymon jest ich czwartym synem. Pierwszy, Stanisław  (ur. 1880 r.) umarł, jako niemowlę; drugiego, Piotra Aleksandra  (ur. 1881 r.) zaprosiła w swoje szeregi carska armia (zwolniony po 15 latach służby, pozostając kawalerem, pełnił przy rodzinie mojego dziadka zaszczytną funkcję stryja, był też ojcem chrzestnym mojego ojca); trzeci Ludwik (ur. 1884 r.) wyemigrował do Ameryki (w 1906 r. wypłynął   z Hamburga, mieszkał w Waszyngtonie); czwarty, Szymon (ur. 1886 r.) był księdzem; piąty, Stanisław (ur. 1895 r.), mój dziadek, został na rodzinnym, 12-hektarowym gospodarstwie, zmarł w 1978 r.; szósty Hieronim zmarł jako dziecko w  1905 r. Mieli też cztery córki: Apolonię, która zmarła na tyfus w czasie wojny, Zofię (ur. 1889 r.), która wyszła za mąż za Leona Czarnowskiego ze wsi Gołasze Puszcza, Mariannę (ur. 1891 r., zm. 1892 r.)  i Annę (ur. 1893 r., zm. 1898 r.).

                Szymon w 1907 r., ukończył Korpus Kadetów im. Aleksandra Suworowa w Warszawie. Na świadectwie ukończenia tego wojskowego gimnazjum figurują następujące oceny: język rosyjski — 3, arytmetyka — 3, algebra — 3, geografia — 3, historia — 3. Świadectwo uprawniało do wstąpienia do służby wojskowej drugiego stopnia, co dawało perspektywę kariery wojskowej w carskiej armii. Jak się okazało, zawodowa służba wojskowa nie była mu pisana.

- ks._szymon2.jpg
Szymon Bagiński, zdjęcie ze świadectwa ukończenia korpusu kadetów

                Szymon wspierany przez rodziców i wuja ks. Józefa Kuleszę poszedł za głosem powołania i w 1909 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Sejnach. W życiorysie z 1928 r. pisał: „nauki wymagane do wstąpienia do seminarium pobierałem w Łomży”. Pochodził z bardzo religijnej rodziny. Oto jak pisał proboszcz parafii w Kuleszach Kościelnych: „Do J. Wielmożnego Księdza Regensa Seminarium Sejneńskiego. Niniejszym zaświadczam, że Szymon Bagiński aspirant do Stanu Duchownego, jako też i jego rodzice są sprawowania moralnego, spełniają wzorowo przykazania Boga i Kościoła. Proboszcz parafii Kulesze. Funkajtis. Kulesze dnia 9 czerwca 1907 r.” Wyjątkową religijność rodziny zapamiętałem z domu moich dziadków Stanisława i Anny, którzy byli zelatorami wiejskich kół Żywego Różańca. Osobno modliły się grupy męskie i żeńskie. Do dziś pamiętam wieczorne, różańcowe i sąsiedzkie spotkania w domu moich dziadków. Babcia była osobą niezwykle religijną, w Wielki Piątek nie spożywała żadnych potraw, pijąc tylko wodę. Będąc członkinią świeckiego III zakonu św. Franciszka, została pochowana w tradycyjnym, brązowym stroju tego zgromadzenia, przepasana sznurem. Tamtejsza społeczność wiejska była bardzo zintegrowana, życzliwa i wspierająca się w sytuacjach trudnych oraz pracach gospodarskich wymagających większego wysiłku, rozpowszechniona była bezpłatna pomoc sąsiedzka, tzw. tłoki (np. przy omłotach zboża) kończące się wspólną biesiadą.

                Ks. Szymon seminarium duchowne ukończył w 1914 roku. Święcenia kapłańskie otrzymał w Sejnach 15 listopada 1914 r. od biskupa Antoniego Karasia (Antanas Karosas). Ukończenie seminarium zbiegło się z wybuchem I wojny światowej. Jego pierwsza parafia to Zawady, następnie Wysokie Mazowieckie (od 1915 r.), Zambrów (od 1916 r.), Kolno (od 1918 r.) i Mały Płock (od 1920 r.). W 1921 r. został proboszczem nowej, małej parafii Kapice, erygowanej w 1918 r. W 1923 r., będąc jeszcze młodym kapłanem, został proboszczem parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Hodyszewie. To znane sanktuarium Matki Bożej Pojednania z cudownym, XVII-wiecznym, obrazem Matki Boskiej Hodyszewskiej było wcześniej po opieką duchownych unickich i prawosławnych. Ks. Szymon był proboszczem parafii w Hodyszewie do 1927 r. Jego posługa przypadła na bardzo trudne dla sanktuarium, powojenne lata. Spośród pięciu księży pracujących w tej parafii, w krótkim powojennym okresie (1917-1927), w pamięci parafian najbardziej utrwalił się ks. Szymon Bagiński.

                Warto chociażby skrótowo przedstawić wojenne losy parafii i cudownego obrazu. Latem 1915 r. duchowny prawosławny pełniący funkcję proboszcza, wraz z częścią swojej wspólnoty, uciekł przed nadchodzącymi wojskami niemieckimi. W tym samym roku na przełomie lipca i sierpnia organista hodyszewskiej parafii Ignacy Maksymowicz Orlański zabrał i wywiózł w głąb Rosji cudowny obraz Matki Bożej wraz z wotami. Opuszczona cerkiew została przejęta przez kościół rzymskokatolicki, rozpoczęło się tworzenie zrębów nowej parafii rzymskokatolickiej w Hodyszewie, która powstała w 1917 roku. Z tułaczki wojennej zaczęli wracać do Hodyszewa jej mieszkańcy. Służący w armii carskiej Dominik Zaniewki po powrocie do Hodyszewa, nawiązał listowny kontakt z Ignacym Orlańskim i dowiedział się o miejscu przechowywania obrazu Matki Bożej. O swoim odkryciu powiadomił ks. proboszcza. Po wojnie bolszewickiej w roku 1921 na podstawie umów rewindykacyjnych, pojawiła się szansa odzyskania obrazu. Zabiegał o to ówczesny proboszcz hodyszewski ks. Szymon Bagiński wraz z ks. biskupem łomżyńskim Stanisławem Kostką Łukomskim. Obraz został odzyskany i w kwietniu 1926 r wrócił do Warszawy. Dzięki zabiegom prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego, obraz po konserwacji, oprawiony w nowe, piękne ramy, został zwrócony do Hodyszewa w maju 1928 r. Przybycie obrazu odbyło się przy licznym udziale wiernych z całego regionu.

                Ks. Szymon nie był gospodarzem tych uroczystości, gdyż od 1 marca 1927 r. był już wikarym w parafii Wigry, a od 1 maja 1928 r. w parafii Puchoły. Przejście na wikarego do odległej parafii Wigry i małej parafii Puchoły można uznać za degradację. W październiku    1931 r. zostaje proboszczem parafii Borkowo, 1 kwietnia 1933 r. parafii Łosewo, a 1 lipca 1946 r. parafii Leman, położonej wśród lasów Puszczy Kurpiowskiej, gdzie umiera w wieku 70 lat. Oto notatka sporządzona po jego śmierci, przechowywana w łomżyńskim archiwum diecezjalnym: „Zmarł 18.XII.56 r. Pogrzeb śp. Ks. Szymona Bagińskiego odbył się 22.XII,1956 r. Nabożeństwo żałobne odprawił Ks. Prob. Władysław Szepietowski* (kolega seminaryjny ks. Szymona i proboszcz jego rodzinnej parafii). Naukę powiedział Ks. Jan Snarski prob. z Turośli. Nad grobem przemówił Ks. Władysław Szepietowski. Na pogrzebie było 9 kapłanów z okolicznych parafii. Ks. Prob. Ap. Gliński spisał rzeczy, które zostały po śp. Ks. Szymonie Bagińskim. Powyższe dane z relacji ustnej Ks. Wł. Szepietowskiego. 24.XII.56 r. Podpis nieczytelny.” Zostaje pochowany na cmentarzu parafialnym w Lemanie, obok kaplicy. Należy sądzić, że parafianie zachowali go w życzliwej pamięci, skoro wiele lat po śmierci wystawili mu nowy pomnik.

                W jego kapłańskiej drodze zwraca uwagę dość częsta zmiana parafii, wiele z nich to parafie małe i odległe od metropolii biskupiej. Możemy się tylko domyślać powodów takich decyzji biskupich. Wspomnienie rodzinne, zachowane m.in. przez mego ojca, mówi, że ksiądz Szymon był człowiekiem energicznym, pełnym życia, niestroniącym od codziennych radości. Do domu rodzinnego zajeżdżał z fantazją, zacinając dwa konie zaprzężone do kolaski. Lubił polować, między innymi ze swoim bratem Stanisławem. Jeżeli polowanie wypadało w trakcie żniw, opłacał bratu parobka, aby nie powodować opóźnień w pracach polowych. Nie dbał o gromadzenie dóbr doczesnych. Tradycja rodzinna, chociaż jak zawsze przychylna dla swoich, tym razem chyba szczerze uznaje księdza Szymona za życzliwego ludziom. Miało to przejawiać się choćby tym, że nie dopominał się ofiary za posługę (śluby i pogrzeby) od ubogich.

- ks._szymon3.jpg
ks. Szymon Bagiński

                O wspomnianym niewielkim przywiązaniu do dóbr materialnych zaświadczył też, mówiąc pół żartem, niewielki spadek, jaki przywiózł po śmierci księdza mój dziadek. Ten spadek to także tableau. Co oprócz tego zbiorowego zdjęcia zostało po księdzu Szymonie? Jest jeszcze książka o pszczelarstwie, którym zajmował się przez lata. Pozostało imię Szymon, które otrzymał po nim jeden z synów mego dziadka. Zostało wspomnienie po wielkich tapicerowanych fotelach, jako spadku przywiezionego z Lemana. Został też portret księdza, obecnie w domu mojego brata Sławomira. Na tym portrecie ks. Szymon ma około 40 lat. W pozycji siedzącej. Sylwetka wyprostowana, lecz nie napięta, ręce delikatne, swobodnie spoczywają na oparciu fotela. Zza sutanny elegancko wystaje łańcuszek zegarka. Twarz nieco surowa, poważna, chciałoby się rzec po prostu, księżowska. Włosy ciemne, bez znaku siwizny, gładko przyczesane do tyłu, odsłaniają wysokie czoło. Wzrok przenikliwy, żywy, jakby świdrujący. Zdjęcie to oraz tableau przez wiele lat zdobiły pokój gościnny w domu moich dziadków, będąc przedmiotem rodzinnej dumy. W tamtych czasach posiadanie księdza w rodzinie było nobilitujące, niezależnie od faktu, że był on zupełnie zwykłym, chociaż pełnym temperamentu, kapłanem. Ważnym etapem w jego biografii było niewątpliwie proboszczowanie w parafii Hodyszewo, w czasie tworzenia tam katolickiej wspólnoty parafialnej oraz jego zabiegi o powrót cudownego obrazu z Rosji. Pielgrzymowanie do tego cudownego miejsca stało się, w pokoleniu moich dziadków, ważną rodzinną tradycją.

                Można przypuszczać, że na kapłańską drogę ks. Szymona duży wpływ miał jego wuj ks. Józef Kulesza (brat mojej prababci Florentyny), gimnazjalny i seminaryjny przyjaciel abpa Romualda Jałbrzykowskiego, od 1918 r. kierującego polską częścią diecezji sejneńskiej, a po jej likwidacji, do 1926 r., diecezją łomżyńską. Postać ks. Józefa, jakże odmienną od ks. Szymona, przedstawię w kolejnej części artykułu. 

 

*Ks. Władysław Bartłomiej Szepietowski urodził się 23 VIII 1889 r. w Moczydłach, parafia Dąbrowa Wielka. Ukończył Seminarium Duchowne w Sejnach, święcenia kapłańskie przyjął w 1914 r. Był wikariuszem w Wąsoszu, Kobylinie, Szumowie i Zambrowie, proboszczem w Karolinie, Słuczu, Śniadowie, Grabowie i Kuleszach Kościelnych, gdzie zmarł 6 XI 1976 r. W okresie powojennym otwarcie przeciwstawiał się zarządzeniom władzy komunistycznej. Został aresztowany w Grabowie  21 X 1950 r. Był przetrzymywany w Białymstoku. Osadzony w piwnicznej celi, w tragicznych warunkach zaczął tracić wzrok i słuch. Wtedy przewieziono go do innego więzienia. Po dziesięciu więziennych miesiącach, 4 VIII 1951 r. został postawiony przed sądem. Oskarżono go, że z ambony wypowiadał się przeciwko rządowi. Został uniewinniony.

- ks._szepietowski1.jpg   - ks._szepietowski2.jpg
ks. Władysław Szepietowski jako alumn Seminarium Duchownego w Sejnach i proboszcz parafii Kulesze Kościelne.

 

Bibliografia: 

• Ks. Adam Szot, Abp Romuald Jałbrzykowski Metropolita Wileński;

• Abp Romuald Jałbrzykowski, metropolita wileński,

https://tadeuszczernik.wordpress.com/category/moje-ukochane-wilno-i-wilenszczyzna/page/3/;

• Wybrane dokumenty z teczki osobistej ks. Szymona Bagińskiego, Archiwum Diecezji Łomżyńskiej (za wybór i udostępnienie dokumentów serdecznie dziękuję ks. dr. Sławomirowi Bartnickiemu);

• Historia Sanktuarium Matki Bożej Pojednania w Hodyszewie,

http://www.sanktuarium-hodyszewo. com.pl/pl/sanktuarium/historia;

• Brat Herubin Złotkowski, Hodyszewo w pamięci ministranta;

• Ks. Witold Jemielity, Parafia Leman;

• Ks. Witold Jemielity, Księża diecezji łomżyńskiej więzieni w latach 1949-1956, Studia Teologiczne 14/1996.

Krzysztof Bagiński
 
Powiat Moniecki - Film promocyjny
REWITALIZACJA
Mapa gminy
e-usługi
Przebudowa dróg Jaskra, Czechowizna
Śmieciowa rewolucja
Strefa Przedsiębiorcy
Projekt - Bądź pewna i niezależna
Projekt - Czym skorupka za młodu...
Projekt Polska-Litwa
Projekt teromodernizacji
Przebudowa ulic w Knyszynie
Królewski Gościniec Podlasia
Stowarzyszenie Gmin Górnej Narwi
Ciekawe Podlasie
Dziennik Ustaw
Monitor Polski
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
sobota, 29 kwietnia 2017
119 dzień roku
pn wt śr czw pt so nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
imieniny
Hugona, Piotra, Roberty
Licznik odwiedzin: 0860246
Urząd Miejski w Knyszynie, Rynek 39, 19-120 Knyszyn, pow. moniecki, woj. podlaskietel.: +48.857279971, email: um@knyszyn.pl
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8
projekt i hosting: INTERmedi@
zarządzane przez: CMS - SPI
Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Informacja na temat celu ich przechowywania i sposobu zarządzania znajduje się w Polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
x